„Żądanie hetmana było oczywiście całkiem uzasadnione. Trudno było odeń wymagać, aby przygotowywał plan obrony Rzeczypospolitej, nie znając dokładnie zasobów militarnych kraju. Król wpadł w zastawioną przez siebie samego pułapkę. Dla jałowego kontynuowania rozpoczętej gry zmuszony był udostępnić oczywistemu wrogowi Konstytucji 3 Maja pełne informacje o stanie przygotowań i możliwości militarnych Rzeczypospolitej, które w kilka tygodni później Branicki zabrał ze sobą do Petersburga. Natomiast od strony politycznej pomysł królewski okazał się całkowitym niewypałem. Hetman skompromitować się nie dał. Po posiedzeniu Straży udał się zaraz do posła rosyjskiego Bułhakowa i opowiedział mu o całej dyskusji, żaląc się z irytacją, iż uczyniono zeń obiekt szyderstw i naigrawań18.
Jeszcze przez z górą miesiąc trwały wahania królewskie, czy zgodzić się na wyjazd Branickiego do Petersburga. Dnia 10 marca 1792 roku hetman złożył na ręce króla oficjalne „podanie" o pozwolenie na wyjazd, stwierdzając między innymi „Abym zaś uniknął pozoru nawet posądzeń, słowem honoru zabezpieczam, iż podróż moja, nie mając innego celu prócz dobra moich dzieci, zwróci mię nazad krajowi nieskazitelnie wiernym WKMości i konstytucji"187. Ze hetmańskie słowo honoru było bardzo tanie, o tym król wiedział od dawna. Niemniej oświadczenie to Stanisław August wziął całkiem serio. W kilka lat później usiłował (piórem Mikołaja Wolskiego) przerzucić część odpowiedzialności za tę decyzję na przywódców stronnictwa patriotycznego. „Nikt tego zaprzeczyć nie zdoła — pisał — iż najgorliwsi przyjaciele Konstytucji 3 Maja prosili króla, aby dozwolił Branickiemu wyjazdu do Petersburga dla ukończenia jego domowych interesów. Ignacy Potocki, który to wyrabiał pozwolenie najusilniej, musiał nie umieć czytać w duszy tyle razy od siebie wielbionego i ochranianego przyjaciela"188. Być może tak było. Złośliwości te nie są jednak w stanie zmienić faktu, że bez względu na motywy swoich nalegań Ignacy Potocki zabiegając o wypuszczenie Branickiego do Rosji, działał zgodnie z interesami Rzeczypospolitej. W Petersburgu, w nielicznym gronie skompromitowanych politycznie malkontentów, hetman był o wiele mniej niebezpieczny dla kraju niż w Warszawie, w łonie najwyższych władz Rzeczypospolitej. Podobnie i królowi trudno stawiać jakikolwiek zarzut z powodu udzielenia Branickiemu zezwolenia na wyjazd do Petersburga.“(10)
<<<< Na froncie południowym flota
| PRÓBA OGNIA-Ali Baba-Nie >>>>
pasieka |Terrarium |darmowe mp3